Nadzieja jest wtedy, gdy jest ciasto. Ciasto jest zawsze. - Dean Ray Koontz
| < Luty 2010 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
Zakładki:
A ZDJĘCIA
Akcja
Dla Synka
Moje
SPIS TREŚCI
Ulubione blogi kulinarne
Ulubione blogi obcojęzyczne
Uwielbiam blogi
Uwielbiam blogi foto
Uwielbiam blogi zamknięte
Uwielbiam tam zaglądać:
Uwielbiam włoskie
Wpisz się :)
WeekendowaPiekarnia Gotujemy po polsku! - edycja II - podsumowanie Gotujemy po Polsku!! - podsumowanie Nasze e-Książki
Number of online users in last 3 minutes Number of online users in last 3 minutes
wtorek, 09 lutego 2010

logo Międzynarodowy Dzień Pizzy wypada właśnie dziś - 9 lutego. Nie mogłam przegapić tego dnia i akcji, jaką zorganizowała Nette. Bardzo lubimy pizzę, więc taki dzień pizzy u nas zdarza się mniej więcej raz na 2 tygodnie, czasami częściej. Pizzę przygotowuję zwykle z jednego przepisu, który już tutaj pokazywałam. I tym razem nie było wyjątku, bo taka najbardziej nam smakuje, a jest dodatkowo bardzo prosta i szybka w przygotowaniu. Tym razem dodałam do niej troszkę inne składniki, a głównym z nich jest moja ulubiona rukola.  Pysznego Dnia Pizzy !

pizza z rukolą

 Składniki na ciasto:

*5 dag drożdży

*30 dag mąki

*1 mała śmietana

*1 jajko

*10 dag roztopionego masła

*2 szczypty gałki muszkatołowej

*szczypta soli

*1 łyżka cukru

 

Do przybrania pizzy (dowolne, ulubione dodatki):

*szynka

*rucola grubo posiekana

*kapary

*oliwki zielone

*kukurydza konserwowa

*ser żółty potarty

*przyprawa do pizzy lub oregano

*sos pomidorowy/ketchup

Wykonanie:

Z podanych składników zagnieść ciasto, które następnie rozwałkować na wymiar blachy lub wylepić blachę ciastem. Ciasto posmarować ketchupem, posypać oregano, a następnie połową startego sera. Następnie ułożyć dowolne dodatki, posypać pozostałym serem.

Piec około 15-20 minut w temperaturze 180 stopni. Po upieczeniu polać sosem pomidorowym lub ketchupem, posypać przyprawą do pizzy.

Smacznego :)

pizza z rukolą

pizza z rukolą

poniedziałek, 08 lutego 2010

                              Dawno nie było u nas jabłecznika, a bardzo lubimy to ciasto. Kupiłam dwa słoiczki musu jabłkowego z cynamonem, ale nie miałam odpowiedniego przepisu. Atinka podesłała mi przepis Edysi, w którym mogłam wykorzystać właśnie mus jabłkowy. Ciasto nam bardzo, bardzo smakowało! Zrobiłam je jednak w niewłaściwej formie, ciut za małej i spód ciasta wyszedł za gruby, ale oczywiście nie wpłynęło to na smak ;)

jabłecznik

 

Składniki:

*250g margaryny (dałam masło)

*200g cukru pudru

*3/4 fiolki aromatu waniliowego (dałam 1 i pół łyżeczki ekstraktu)

*4 jajka

*400g mąki pszennej

*50g mąki ziemniaczanej

*15g proszku do pieczenia

*1 kg jabłek

*1 łyżeczka cynamonu

 

Wykonanie:

Margarynę stopić, ostudzić i ucierać mikserem z cukrem, dodać aromat i kolejno wbijać jajka. Następnie stopniowo wsypywać mąkę zmieszaną z ziemniaczaną i proszkiem do pieczenia. Dobrze utrzeć.

Formę o wymiarach 21x25 cm (ja zrobiłam w tortownicy 23 cm średnicy, ale to był błąd, lepiej zrobić w prostokątnej formie) wysmarować masłem i wysypać mąką. Wyłożyć do niej połowę ciasta. Na cieście ułożyć jabłka obrane i pozbawione gniazd nasiennych, pokrojone w plasterki (ja dałam mus jabłkowy). Posypać cynamonem. Przykryć pozostałym ciastem, wyrównać wierzch.

Wstawić do nagrzanego do 180 stopni C piekarnika i piec 50-60minut. Smacznego :)

jabłecznik

12:01, majanaboxing , Owocowe
Link Komentarze (34) »
niedziela, 07 lutego 2010

k#61 wydaniem Weekendowej Piekarni opiekuje się Atinka, która wybrała przepis Dorotuś na pyszny chlebek - pumpernikiel. Nie mogłam opuścić tego wspólnego pieczenia. Uwielbiam ciemne chlebki, uwielbiam drożdżowe pieczywo. Pumpernikiel kojarzy mi się z cieniutkim plasterkiem chleba, ciemnym, gorzkim i kiedyś zupełnie niezjadliwym (gdy byłam małym dzieckiem nie rozumiałam jak można go jeść), który namiętnie wcinała kiedyś moja Mama ;) Ten, który upiekłam bardzo, bardzo nam smakował i był zupełnie inny niż zwykły pumpernikiel.  Ach i jak pięknie pachniało w całym domu, kiedy późnym piątkowym wieczorem piekłam chleb. Nie robię tego często, więc gdy w domu roznosi się ten zapach to się zwyczajnie zachwycam. Polecam, przepyszny wypiek. Anitko dziękuję za wspaniały przepis:)

pumpernikiel

Składniki na 2 małe bochenki (zrobiłam 1 duży):

*280 g mąki żytniej

*175 g mąki chlebowej razowej

*115 g mąki chlebowej pszennej

*1,5 łyżeczki soli

*7 g drożdży suchych lub 14 g drożdży świeżych

*1 łyżka ciemnego brązowego cukru (dałam cukier z melasami, który rozpuściłam w wodzie)

*85 g melasy (dałam miód, zabarwiłam 1 łyżką kakao)

*1 łyżka oleju słonecznikowego

*350 ml ciepłej wody

 

Wykonanie:

W misce mąkę wymieszać z solą, dodać drożdże suche i cukier, wymieszać (ze świeżymi najpierw zrobić rozczyn). W środku zrobić dołek, wlać melasę, olej, wodę i wyrobić na miękkie, klejące ciasto. Wyrabiać około 10 minut, aż ciasto będzie gładkie i elastyczne. Przykryć, pozostawić w cieple do podwojenia objętości (około 1,5 h).

Po tym czasie ciasto wyjąć z miski, jeszcze chwilę wyrobić, podzielić na pół. Dwie foremki keksówki (małe) o wymiarach dolnych 9 x 18 cm natłuścić, wysypać otrębami. Każdą porcję uformować w bochenek pasujący do foremki. Chlebki przykryć, pozostawić w cieple kolejny raz, około 30 minut, do podwojenia objętości.

Piec w temperaturze 200ºC przez około 30 minut, aż będzie brązowy i postukany od dołu wyda głuchy dźwięk. Ostudzić na kratce, zawinąć w papier do pieczenia i podawać po 24 godzinach.

Metoda dla maszynistów:

W maszynie umieścić składniki w kolejności: płynne, sypkie, na końcu drożdże. Nastawić program do wyrabiania i wyrastania ciasta 'dough' (około 1,5 h). Po tym czasie ciasto wyjąć, krótko wyrobić, dalej postępować wg powyższego przepisu.

* chlebek najlepiej pokroić po upływie 1 doby, i tak przechowywać

pumpernikiel

20:14, majanaboxing , Pieczywko
Link Komentarze (25) »
sobota, 06 lutego 2010

                     Razu pewnego tak sobie rozmawialiśmy i rozmawialiśmy, aż doszliśmy do wniosku, że musimy razem upiec sernik. Ten konkretny sernik, o którym wspomniał nam Grumko podsyłając przepis wraz z oficjalnym pismem (hihihi;) ) dostarczonym na m@ila Atince i mnie. Jak my zobaczyłyśmy ten syrop (o rajciu!) to nie mogłyśmy o nim zapomnieć! Rodzynki, rum, do tego sernik! No czego chcieć więcej. Na pismo odpowiedziałyśmy oczywiście pozytywnie :)

Wszyscy wiedzieliśmy, że będzie nam smakować i tak też było. Po moim serniku zostało tylko wspomnienie. Był baaardzo pyszny! Sam w sobie sernik zwyczajny, ale z sosem...boski! Ja tam syrop również łyżeczką wyjadałam, tak mi smakował :)

Atinko, Irenko i Andrzeju, dziękuję Wam za wspólne pieczenie, było pysznie i wesoło ;) I czekam na kolejne szaleństwa hyhyhy:)

sernik waniliowy z syropem rumowo-rodzynkowym

 

Składniki na spód (tortownica o średnicy 20 cm): Ja robiłam w tortownicy o śr. 23 cm, dlatego sernik wyszedł mi taki niski.

*2/3 szklanki pokruszonych wafelków waniliowych

*1 duże roztrzepane białko

*tłuszcz do wysmarowania blaszki

 

Pokruszone wafelki wymieszać z białkiem. Tortownicę o średnicy 20 cm wysmarować tłuszczem. Wyłożyć przygotowanym spodem. Piec przez 5 minut w temperaturze 170 stopni C do lekkiego zbrązowienia.

 

Składniki na masę serową:

*35 dag serka wiejskiego o niskiej zawartości tłuszczu

*25 dag średnio tłustego serka kremowego

*2/3 szklanki cukru

*2 łyżki skrobii kukurydzianej (robiłam z mąką kukurydzianą)

*1 łyżeczka ekstraktu z wanilii

*1 duże jajko

Serki utrzeć na gładką masę. Dodać cukier, mąkę, wanilię i jajko. Dokładnie wymieszać. Masę wyłożyć na podpieczony spód. Piec w 170 stopniach przez 30 minut. Zmniejszyć temperaturę do 160 stopni i piec 20 minut.  Chłodzić w lodówce minimum 8 godzin.

 

Składniki na syrop:

*3/4 szklanki ciemnego rumu

*pół szklanki rodzynek

*1/4 szklanki cukru

*2 łyżki wody

*1 łyżeczka mąki kukurydzianej

Wymieszać rum z rodzynkami. Wstawić na 2 minuty do kuchenki mikrofalowej. Wyjąć, przykryć i odstawić na 10 minut. Wymieszać w garnuszku cukier z 1 łyżeczką wody. Gotować na małym ogniu przez 5 minut albo do momentu aż cukier się zezłoci.

Wymieszać łyżkę wody z mąką. Dodać do cukru razem z rumem. Gotować przez minutę. Wystudzić do temperatury pokojowej i podawać z sernikiem.

Smacznego :)

sernik waniliowy z syropem rumowo-rodzynkowym

sernik waniliowy z syropem rumowo-rodzynkowym

10:00, majanaboxing , Serniki
Link Komentarze (37) »
czwartek, 04 lutego 2010

                      Ałtajskie rożki Mariany zrobiłam na prośbę mojego Synka, który od jakiegoś czasu mówił mi o "tych pysznych, pachnących, zwijanych bułeczkach". Kiedy jadł je pierwszy raz bardzo mu posmakowały i nie może o nich zapomnieć. Wcale się nie dziwię, bo są pyszne. Z reguły nie powtarzam wpisów na blogu, lecz zrobię wyjątek dla tych bułek. Muszę Wam je pokazać, wyszły takie smaczne, rumiane i pachnące!

ałtajskie rożki mariany

 

Składniki:

*100g dojrzałego białego zakwasu pszennego (dałam żytni)

*450g mąki (użyłam białej pszennej)

*5g świeżych drożdży

*1 łyżeczka soli

*12g cukru

*10g masła

*350g wody (dałam mniej - 300g)

 

Składniki:

Wszystkie składniki wymieszać dokładnie, zagnieść elastyczne, nieco lepkie ciasto. Zostawić do wyrośnięcia na 3 godziny, składając ciasto w tym czasie dwukrotnie. Wyrośnięte odpowietrzyć i podzielić na kawałki. Z każdej części uformować lekko kule i zostawić na 10 minut. Następnie za pomocą drewnianego wałka rozwałkować na cienkie owalne placki i zwinąć je w rulon.

Ułożyć na blasze złączeniem w dół i pozostawić do ponownego wyrośnięcia. Gdy podwoją objętość wstawić je do pieca rozgrzanego do 240 stopni C i piec z parą 10 minut. Następnie obniżyć temperaturę do 220 stopni C i dopiec jeszcze 10-15 minut. Wystudzić na kratce.

Smacznego :)   

 

 

ałtajskie rożki mariany

ałtajskie rożki mariany

06:32, majanaboxing , Pieczywko
Link Komentarze (43) »
poniedziałek, 01 lutego 2010

                 Dziś mamy święto, bo Ósme Urodzinki Synka :) Z tej okazji upiekłam tort egipski, który kusił mnie z bloga Dorotuś. Tort wspaniały, smaczny, choć dość słodki. Delikatne ciasto orzechowe przełożone masą budyniowo-maślaną o zapachu wanilii oraz masą śmietanową z prażonymi orzechami i karmelem, o tak - smakuje rewelacyjnie. To naprawdę tort idealny na takie urodzinowe święto. Bardzo wszystkim smakował. Został tylko ten kawałeczek ze zdjęcia ;)

Wszystkiego najlepszego mój Ośmiolatku! :***

tort egipski

Składniki na ciasto:

*2 białka

*2 łyżki cukru

*pół łyżki mąki pszennej

*40 g zmielonych orzechów laskowych

Białka ubić na sztywno, dodać cukier i dalej ubijać. Powoli, wsypać mąkę i orzechy, delikatnie wymieszać. Ciasto wlać do wyłożonej papierem tortownicy o średnicy 20 cm (nie mniejszej, tort będzie wysoki; ja piekłam w tortownicy 23 cm, nie mam mniejszej). Piec około 15 minut (sprawdzić patyczkiem) w temperaturze 170ºC.

Według tego przepisu należy upiec 3 takie same blaty, jeden po drugim, ostudzić.

 

Składniki na masę budyniowo-maślaną:

*10 żółtek

*10 łyżek cukru  

*5,5 łyżek mąki pszennej

*2 opakowania cukru waniliowego (po 16 g każde)

*340 ml mleka

*170 g masła

W garnuszku zmiksować żółtka, cukier, mąkę, mleko, zagotować, mieszając, do zgęstnienia. Ostudzić (najlepiej przykrywając folią, by nie utworzył się kożuch). Masło utrzeć na puszystą masę. Miksować powoli, stopniowo dodając chłodny budyń.

 

Składniki na masę z bitej śmietany:

*340 g śmietany kremówki (dałam kremówkę 36%)

*200 g + 2 łyżki cukru

*120 g podpieczonych orzechów laskowych, posiekanych

Śmietanę ubić na sztywno, pod koniec ubijania dodając 2 łyżki cukru.
Orzechy podpiec do zrumienienia, posiekać na małe kawałki.
Cukier (200 g) rozpuścić na patelni lub w garnuszku, poczekać, aż zrobi się karmel. Działając bardzo szybko wylać karmel na papier do pieczenia, rozsmarować. Jak stwardnieje, połamać na nieduże kawałki (np. wałkiem), uważając, by nie rozdrobnić karmelu na proszek.

Ubitą śmietanę wymieszać z orzechami i karmelem.

Wykonanie:

Na paterze ułożyć 1 blat, na niego część masy budyniowej, na nią cześć ubitej śmietany. Następnie kolejny blat ... itd., kończąc na bitej śmietanie. Trochę masy budyniowej zostawić do posmarowania boków tortu. Ja z boku przyozdobiłam kuleczkami złotymi. Schłodzić.

Smacznego :)

 

tort egipski

niedziela, 31 stycznia 2010

 g  Udało mi się dołączyć do Piekarni po Godzinach i upiec chlebek z przepisu wybranego przez Tatter. Spodobał mi się przepis, bo nie był zbyt trudny, a dodatkowo ciasto mogło sobie rosnąć w lodówce, co jest moją ulubioną metodą ;) Chciałam zrobić bułeczki, ale ponieważ w sobotę jechaliśmy na zakupy to włożyłam ciasto do koszyczka chlebowego i tak zostawiłam. Potem namoczyłam go wodą i upiekłam. Płatkami już nie posypywałam. Chlebek wyszedł przepyszny! Bardzo nam smakował, a ja najlepiej lubię jeszcze ciepły, więc musiałam sobie od razu kawałeczek odkroić :)

chleb owsiany

Składniki:

*375g białej pszennej mąki chlebowej (wysokoglutenowej np. Manitoba) - ja dałam zwykłą mąkę pszenną typ 500 

*125g mąki pszennej razowej (100%)

*83g płatków owsianych

*313g wody (o temperaturze 24ºC)

*50g mleka

*33g płynnego miodu

*33g oleju roślinnego

*11g soli

*1 ½ łyżeczki drożdży instant

 

Wykonanie:

Na początek płatki owsiane zalać ciepłą wodą i zostawić na 20 minut. Gdy zmiękną, dają się łatwo rozgnieść pomiędzy palcami. Do płatków dodać resztę składników i wszystko dokładnie wymieszać. Następnie zagnieść średnio luźne ciasto, delikatnie lepkie od miodu. Miskę z ciastem zakryć folią, zostawić na 45 minut na kuchennym stole, po czym włożyć ją na noc do lodówki (4ºC). Pobyt w chłodzie pozwala ciastu wzbogacić smak jak również przedłużyć późniejsze przechowywanie pieczywa. Zimne ciasto kilkakrotnie odgazowywać w trakcie wyrastania (pierwsze kilka godzin).

Następnego dnia, po ogrzaniu (1-2 godziny w temperaturze pokojowej) podzielić ciasto na 12 równych części, lekko ukształtować, ułożyć zlepieniami w górę, zakryć i zostawić na 20 minut. Uformować sprężyste bułeczki, wierzchy maczać w wodzie, a następnie w rozsypanych na tacy płatkach owsianych. Ułożyć na blasze i pozostawić na 1 - 1½ godziny w 24ºC. (Ja uformowałam chlebek, który posmarowałam z wierzchu wodą przed pieczeniem.)

Piec w temperaturze 240ºC przez 15 minut, następnie zmniejszyć temperaturę do 220ºC i dopiekać jeszcze przez 10-15 minut.

Można również z ciasta upiec dwa średnie bochenki (w foremkach lub free-style) - procedura jak wyżej, jedynie wydłużyć czas pieczenia.

Smacznego:-)

chleb owsiany

chleb owsiany

10:38, majanaboxing , Pieczywko
Link Komentarze (37) »
piątek, 29 stycznia 2010

 l Przyznam, że ta sałatka to dla mnie zupełna nowość, ciekawostka, którą postanowiłam wypróbować przy okazji Kulinarnej Podróży Ireny i Andrzeja po Amerykach. Przepis znalazłam w książce Kuchnia Wegetariańska Świata, a pochodzi on z karaibskiej wyspy o ładnym imieniu Dominika:)

Zaciekawiło mnie to połączenie awokado z innym owocem, w tym przypadku z papają. To już drugi w ostatnim czasie mój wpis z awokado, z którym muszę przyznać poznaję się coraz lepiej i jakby zaprzyjaźniam ;) Sałatka smakowała mi nawet, choć jak dla mnie zawierała ciut za dużo octu (ale ja chyba wlałam go zbyt dużo). Nie udało mi się kupić świeżej papai, wykorzystałam więc zapuszkowaną. Jej smak to również dla mnie nowość, bo nie miałam okazji jeszcze jej spróbować. A w lodówce czeka jeszcze jedno...awokado ;)

sałatka z awokado i papai

Składniki:

*2 łyżeczki białego octu winnego

*1 łyżka soku z limetek

*2 łyżki oliwy

*1/2 łyżeczki musztardy

*czarny pieprz

*1 dojrzała papaja (dałam papaję z puszki)

*2 dojrzałe awokado (dałam 1)

*2 łyżki siekanej natki (dałam bazylię)

Wykonanie:

Ocet winny wymieszać dokładnie z sokiem z limetek, oliwą, pieprzem i musztardą. Papaję przekroić wzdłuż na pół i usunąć pestki. Specjalną łyżką wydrążyć z miąższu kuleczki. To oczywiście w przypadku świeżej papai. Ja skorzystałam z puszkowanej, która już była pokrojona w kostkę, nie miałam więc jak wydrążyć kulek ;)

Awokado przekroić wzdłuż na pół, wyjąć z nich pestki, a z miąższu również wydrążyć kuleczki. Ja pokroiłam w nierówną kostkę ;) Kuleczki awokado i papai ułożyć na półmisku i natychmiast polać przygotowanym sosem. Przed podaniem posypać natką.

Smacznego :)

sałatka z awokado i papai

06:30, majanaboxing , Sałatki
Link Komentarze (27) »
środa, 27 stycznia 2010

                              Miałam w szafce mieszankę keksową, a ponieważ na święta keksa nie piekłam to postanowiłam zrobić go teraz. Wybrałam przepis Kuchareczki58, który już od dawna czekał na swoją kolej. Keks jest bardzo, bardzo pyszny, pełny bakalii czyli dokładnie taki jak lubimy.

KEKS świateczny

Składniki:

*300g mąki

*4 jajka

*170g margaryny  (dałam masło)

*150g cukru

*2 i pół łyżeczki proszku do pieczenia

*500g bakalii

 

Wykonanie:

Margarynę utrzeć z cukrem i szczyptą soli na puszystą masę, nadal ubijając dodawać kolejno 4 żółtka. Przesianą mąkę jednym ruchem wsypać do masy i nadal ubijać, aż ciasto stanie sie jednolite i puszyste. Dodać bakalie posypane wcześniej mąką (lub namoczone w rumie), dodać proszek do pieczenia. W tym momencie musiałam wyrabiać ciasto ręcznie, gdyż było bardzo gęste.

Ubić białka ze szczyptą soli i delikatnie połączyć z masą. Włożyć do formy (u mnie keksówka), tak aby ciasto wypełniło ją do 3/4 wysokości. Piec w nagrzanym piekarniku do 180-200 stopni C przez 45-55 minut.

Można polukrować lubi polać polewą czekoladową.

Smacznego :)

KEKS świateczny

 

06:38, majanaboxing , Babki i inne
Link Komentarze (39) »
niedziela, 24 stycznia 2010

l Andzia, która opiekuje się #59 spotkaniem w Weekendowej Piekarni wybrała dla nas przepis na pyszną szachownicę drożdżową. Bardzo się ucieszyłam, bo uwielbiam drożdżowe wypieki. Podoba mi się to, że w Weekendowej Piekarni możemy raz piec chlebek na zakwasie, a raz bułeczki drożdżowe i każdy może znaleźć coś dla siebie. Szachownica bardzo nam smakowała. Kolorowe kuleczki podczas wyrastania i potem pieczenia złączyły się ze sobą i powstała właśnie taka szachownica. Ja nie posypywałam jej cukrem pudrem ani kakao, jedliśmy taką jak widać, odrywając małe bułeczki. Dziękuję za kolejne wspaniałe wspólne pieczenie.

szachownica

Składniki:

*30 g drożdży 
*5 łyżek cukru 
*1/3 szklanki ciepłego mleka 
*1 jajko 
*szczypta soli 
*1,5 szklanki mąki 
*3 łyżki kakao 
*3 łyżki śmietanki kremówki 

Wykonanie:

Drożdże wymieszać z łyżką cukru, dodać mleko, pozostały cukier, jajko i sól. Wszystkie składniki dokładnie wymieszać i wlać do przesianej mąki. Zagnieść ciasto, starannie je wyrobić (przez około 15 minut) i podzielić na 2 części. Do jednej części dodać kakao wymieszane ze śmietanką kremówką. Oba ciasta przykryć ściereczkami i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia (około 2 godziny).

Uformować taką samą ilość jasnych i ciemnych kulek. Małą formę wysmarowaną masłem i oprószoną bułką tartą wyłożyć na przemian jasnymi i ciemnymi kulkami. Odstawić do wyrośnięcia (około 45 minut).

Wstawić do nagrzanego do 180 stopni piekarnika i piec przez około 20-25 minut. Jasne kulki posypać kakao a ciemne cukrem pudrem.

Smacznego :)

szachownica

szachownica

 

12:24, majanaboxing , Drożdżowe
Link Komentarze (48) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 47