|
Blog > Komentarze do wpisu
Ciasto drożdżowe z malinami i kruszonką
Składniki na ciasto (blacha ok.35x25 cm) *3 szklanki + 6 łyżek mąki krupczatki *1 szklanka ciepłego mleka *ok. 1/2 szklanki cukru *cukier waniliowy *2 jajka *1 żółtko (białko zostawić do posmarowania) *150g masła (roztopić) *42g drożdży świeżych
Składniki na kruszonkę: *1/2 szklanki mąki krupczatki *1/2 szklanki cukru *ok.60-70 g zimnego masła (dałam 50g)
Owoce : u mnie mrożone maliny- dałam 300g, ale można dać więcej.
Wykonanie: Z mleka, drożdży, 1 łyżki cukru i 6 łyżek mąki zrobić zaczyn i odstawić do wyrośnięcia na kilka minut. Jajka, żółtko i pozostały cukier oraz cukier waniliowy dobrze wymieszać tak aby cukier się rozpuścił. Do miski wsypać 3 szklanki mąki, dodać szczyptę soli, ubite jajka i wyrośnięty zaczyn. Wymieszać mikserem lub ręcznie (mieszałam ręcznie) do połączenia składników. Stopniowo dodawać rozpuszczone, ale chłodne masło. Wyrobić. Przykryć i odstawić do wyrośnięcia na około 40-50 minut. Ciasto przełożyć do formy wyłożonej papierem do pieczenia. Posmarować je białkiem, ponakłuwać widelcem. Ułożyc owoce i posypać kruszonką (składniki na połączyć i zagnieść na sypką kruszonkę). Zostawić ciasto do wyrośnięcia na około 20-30 minut. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni C. Piec około 40-50 minut.
środa, 01 lipca 2009, majanaboxing
Komentarze
2009/07/01 14:26:29
Jestem pewna, ze ciasto przepyszne! Mnie najpierw przeszly kolo nosa truskawki, a teraz maliny :/ Dobrze, ze choc na Waszych blogach sie moge napatrzec ;)
Pozdrawiam! 2009/07/01 14:42:51
wygląda wspaniale, wyobrazam sobie zapach jaki mialas w kuchni... musialo pachniec bosko:) czyli sezon na swieze malinki jeszcze nie rozpoczety? u mnie w ogrodzie jest juz ich spoooro :)
2009/07/01 15:16:15
Pyszna, wskakuje ja pierwsze miejsce listy do zrobienia :) Upiekę jak tylko będę mogła!
2009/07/01 15:17:49
Atinko dziękuję slicznie :)) Wyszukałaś super przepis, polecam! :)) A ja własnie kupiłam wczoraj świeże malinki i załuję ,ze już ciasto zdążyłam wczesniej zrobić. No,ale nic straconego , trzeba będzie zrobić jeszcze raz ;) Pozdrówki ciepłe :)
Anro dziękuje slicznie :))) Było bardzo smaczne :)) Beo ciasto naprawdę pyszne :)) A czemu nie masz malinek ? Dziękuję i pozdrawiam cieplutko :) Zjedz_mnie a prosze bardzo :))) Viridianko dziękuję :-) Uwielbiam zapach ciasta drożdżowego , pachnie tak domowo , cudnie :))) Można powiedziec, ze rozpoczęty, bo wczoraj już kupiłam świeże ;)), a ciasto robiłam wczesniej. Pozdrawiam. 2009/07/01 15:18:26
Natalko cieszę sie,ze Ci sie podoba :) Polecam, jest pyszniutka :) A już mieszkacie na nowym ?
2009/07/01 15:47:06
Przewieźliśmy rzeczy i tam śpimy, ale rozpakowywanie całego naszego majdanu jeszcze trochę zajmnie :/
2009/07/01 17:07:48
Bardzo mi się podoba, takie pachnące drożdżowe:)A maliny jakoś tak łatwo zjada się na surowo:) ,że trudno zostawić do wypieku:(
2009/07/01 18:00:47
Śliczne
oj ,jakie pyszne to musi być z malinami ,hm trzeba chyba się rozejrzeć za malinami ?! 2009/07/01 18:32:40
a to się cieszę że i u Ciebie malinkowy sezon rozpoczety:)
Majanko ogladam teraz straszne zdjecia na onecie z zalanego Gdanska... czy dalej u Was pada? :/ 2009/07/01 18:35:40
Natalko acha, no ale juz się pewnie cieszycie :)))
Szarlotekdziękuję :)) Co do malinek, masz rację :)) Mój synek bardzo je lubi :)) Alexandro dziękuję kochana :)) Olciaky tak, tak, dokładnie :)) Margot polecam :) Rozejrzyj się i zrób takie ciacho, posmakuje Ci :)) Viridianko nie na razie nie pada, choć zapowiadają ,ze jeszcze będzie. :( Jest strasznie duszno. A ulewa zalała centrum miasta, u mnie jest natomiast sucho. Pozdrówki.:) 2009/07/01 19:30:48
o z malinkami :) a ja dziś pierwszą malinę u dziadka w ogródku dorwałam :)
z tych żółtych :) 2009/07/01 19:35:27
Widzę, że u Ciebie też malinki i też z drożdżowym ciastem :) Zgrałyśmy się niesamowicie. Piękne zdjęcia Majanko. Pozdrawiam - muffingirl
2009/07/01 23:46:02
Cuuudne ciacho! Drożdżowe z malinami... Jej, jak to bosko brzmi ;)! I ta kruszonka... Yummy ;)!
2009/07/02 00:02:21
uwielbiam malinki. Mialam okazje zjesc kilka z ogrodka rodzicow, jak bylam w Polsce. Tutaj kosztuja fortune:(
2009/07/02 06:45:36
Agatka a no malinki :) Mówisz,ze zajadałaś już pierwszą? Ja sobie kupiłam , bo u mamy jeszcze nie ma . Buźka :**
Muffingirl mówisz,ze u Ciebie też drożdżowe z malinkami? NO, to muszę zobaczyć :)) Pyszności, prawda? Dziękuję za miłe słowa :) Olalala dziękuję slicznie :)) Było pyszne :) Ja też lubię kruszonkę :)) Iwonko serio takie drogie? Szkoda. Są takie pyszne, prawda?:) Najlepsze takie pachnące słoncem :) Pozdrówki. Eweno ależ proszę :))) 2009/07/02 08:22:45
teraz to piję herbatkę i chętnie bym zjadła kawałeczek :) jest jeszcze???
2009/07/02 10:59:41
Takie ciasto bardzo kojarzy mi sie z Polska. :) Bo i drozdzowe, i malinowe. :) Ech, a ja nie mam malin. :( Pocieszam sie patrzac na Twoje! :)
2009/07/02 12:01:13
Annielo dziękuję :) Faktycznie to takie domowe, polskie ciasto :)) Pozdrawiam Cię serdecznie:)
2009/07/02 13:16:13
Majanko, nie mam malinek, bo nie wychodze na zakupy aktualnie ;) A maz jadac do sklepu poznym popoludniem (a raczej wczesnym wieczorem ;) ) kupuje zawsze takie minimum do przezycia ;) Nie moge sie wiec juz doczekac kiedy wreszcie (na swoich wlasnych nogach ;) ) wybiore sie na targ po warzywa i owoce :)
2009/07/02 18:42:51
Beo acha, rozumiem. Zyczę Ci zdrówka kochana !Na pewno niedługo wybierzesz się po pyszne owoce i warzywka i zrobisz coś baaaardzo pyszniutkiego :))) CIepło ściskam :)))
2009/07/03 06:46:01
Siostra :)) Przesyłam wirtualnie, bo już nie ma, ale jak zrobię znowu wyślę Ci kawałek , nawet duuuży kawał ;))
2009/07/05 10:57:33
Siostra kochana, pyyyyszności ten Twój serniczek! POproszę wieeelki kawałek dla Siosty ;))
2009/07/09 20:17:12
Majanko, jak wiesz jedną próbę mam za sobą, smaczną ale tylko pierwszego dnia, bo musiałam skrócić czas wyrastania. Teraz zamierzam zrobić wszystko wedle przepisu i zanieść znajomym Włochom, ale brakuje mi jednej informacji: czy po upieczeniu ciasto wyjmuję od razu z piekarnika czy zostawiam w nim aż do ostygnięcia? Pytam, bo w sobotę wieczór jestem zaproszona na kolację i nie wiem czy wystarczy ten sam dzień na upieczenie?
2009/07/09 21:20:40
Małgosiu witam CIę serdecznie! :))) Wiesz co, powiem CI tak - ja z reguły zostawiam w piekarniku lekko uchylonym aż do ostygnięcia,ale w przepisie nie było nic na ten temat, więc w sumie nie wiem ,jak powinno to wyglądać. Powiem Ci,ze jak bardzo chce nam się ciasta to je wyjmuję i stawiam na wierzchu, jednak przeważnie zostawiam w piekarniku by ostygło. Robię wieczorem i następnego dnia jest gotowe. Możesz upiec rano i wieczorem będzie już ok. :))
A robisz z malinkami czy innymi owocami? Pozdrawiam Cię serdecznie i zyczę smacznej kolacji :))) |
![]() ![]() ![]() ![]() |
Ps, ale mam ochotę na malinki:)