|
Blog > Komentarze do wpisu
Weekendowa Piekarnia #16 Grissini Rubata Przepis na Grissini Rubata cytuję za Tatter (z moimi zmianami):
Składniki: *475g białej mąki pszennej chlebowej (ja dałam zwykłą pszenną) *1 i 1/2 łyżeczki cukru *1 łyżeczka soli *1 i 1/4 łyżeczki drożdży instant *3 łyżki oliwy z oliwek *275g wody *3 łyżki ziaren sezamu *1 łyżka nasion kopru włoskiego (ja dałam mak) *1 łyżka soli w płatkach lub grubych kryształkach *2 łyżki płatków cebulowych (nie miałam) Wykonanie: Do miski wsypać mąkę, cukier, sól i drożdże. Dolać oliwę i wodę. Wymieszać i wyrobić gładkie, elastyczne, miękkie lecz zwarte ciasto. Odstawić do wyrośnięcia na 1 godzinę. Następnie ciasto podzielić na 4 równe częsci (po 200g). Pierwszą część zostawić zwykłą, w drugą wgnieść ziarna sezamu, w trzecią kopru, w czwartą cebulowe płatki. U mnie jest sezam w dwóch częsciach ciasta, w jednym mak, a jedna bez niczego. Tak przygotowane ciasto zostawić pod przykryciem na 10 minut. Każdą ćwiartkę podzielić na ok. 25 gramowe kawałki i z każdego uformować cieniutkie wałeczki około 25 cm długości. Ułożyć je na blasze wysmarowanej oliwą i zostawić do ponownego wyrośnięcia na około 30-45 minut. Paluszki bez dodatków posmarować wodą i posypać kryształkami soli. Piec rozgrzać do 200 stopni C i piec paluszki przez około 20-25 minut aż się zezłocą a środek wyschnie. Buon Appetito !
niedziela, 25 stycznia 2009, majanaboxing
Komentarze
grumko
2009/01/25 11:01:06
Bardzo ładny debiut! Takie związane to mi troszkę szparagi przypomniały;-) Pozdrówki niedzielne;-)
2009/01/25 12:18:58
Majanko - zdziwiłam widząc Cię w weekendowej piekarni, bo nigdy dotąd nie brałaś w niej udziału. Ale oczywiście zdziwiłam na plus! :) Debiut masz super udany, muszę stwierdzić. Paluszki wyglądają, jak takie podawane na przystawkę w prawdziwej włoskiej restauracji!
I pięknie zaaranżowałaś zdjęcia :) 2009/01/25 12:28:44
Grumko, dziękuję :)) Miałeś podobne skojarzenie jak mój Ukochany gdy zobaczył te zdjęcia ;))) Pozdrówka :)
Poswiatko, dziękuję trzykrotnie :)) Bardzo mi miło :))) Abbro Dziękuję slicznie :)) Tak pomyslałam,ze w koszyczku najlepiej im będzie :)) Pozdrówka ciepłe :) Margot, bardzo, bardzo się cieszę :))) Dziękuję za wspolne pieczenie :) Iwonko, dziękuję slicznie:))) Starałam się, cieszę sie,ze zdjęcia Ci sie spodobały. Bardzo ciepło pozdrawiam !:) Konsti grazie :)) Molto grazie :))) Saluti ! Bello czerwienię się :) Dziękuję pięknie :) Kuchareczko jejciu... jak mi miło, tak bardzo bardzo dziękuję :)) Nie wiedziałam jakie fotki wybrać, dlatego tyle aż wstawiłam. Ciesze sie,ze się podobają :) Buźka :* Casiu dziękuję slicznie :))) Nie mogłam przegapić tej weekendowej piekarni, bo jak się dowiedziałam o grissini,to musiałam je zrobić:) Bardzo się cieszę, ze choć raz udało mi się dołączyc. :) dziękuję Ci za mile słowa, tak bardzo się ciesze , ze moje paluszki i zdjęcia Ci sie spodobały :)) Pozdrawiam cieplutenko niedzielnie.. Zaraz wyruszamy na basen :) 2009/01/25 12:42:01
Wspaniały debiut i teraz mam nadzieję, że po tych cudownych paluszkach pozostaniesz już z nami i będziesz piec piec i piec chleby i bułeczki także :))) Ten bakcyl wciąga i nie chce puścić, nawet jak jestem chora i tak piekę :) hihihi
Buziaczki słoneczne :***
Gość: An-na, nat-mi3.aster.pl
2009/01/25 12:49:58
No tak, a ja znów pozostanę jedynie przy oglądaniu cudzych wypieków :)
Gratuluję debiutu 1 An-na 2009/01/25 12:56:12
Majanko one są piękne! Bardzo się cieszę,że dołączyłaś do piekarni:) widzę, że jedno zdjęcie udało Ci się nawet zrobić w świetle dziennym:) Pozdrawiam serdecznie:)
2009/01/25 13:04:44
Majanko, piękne paluszki i piękne zdjęcia :). Ehh... wybyłabym sobie do Włoszech ;)...
A czy to znaczy, że częściej będziesz brać udział w weekendowej piekarni :)? 2009/01/25 15:15:28
Ale sliczne, az chce sie chrupnac jednego... :-)
2009/01/25 15:34:28
No super Siostra! No to piekłyśmy razem, bo i u mnie też już są.
Przyznam, że mi podobnie jak Andrzejowi - ze szparagami się one skojarzyły ;) Bardzo fajne :) pozdrówka popołudniowe tym razem ;)
Gość: Asinek2000, essn-5d831267.pool.einsundeins.de
2009/01/25 15:36:53
Majanko kochana,wspaniale przepisy.Podziwiam i tyle juz wydrukowalam...A teraz nie wiem od czego zaczac.Chyba rok 2009 spedze w kuchni.:)))Pozdrawiam cieplutko:)
2009/01/25 17:08:59
Majanko, piękne wyszły! Teraz wiem, o czym wczoraj pisałaś. :)
A ja muszę przyznać, że w mojej głowie tkwi nieco inny smak grissini, które pamiętam z Włoch. Nie żeby jakoś drastycznie się różniły, ale jednak trochę... :) Tamte były bardzo cieniutkie (a mnie się nie udało takich uzyskać) i bardziej kruche. Ale i te nam smakowały. :) A mój mąż kompletnie oszalał i właśnie piekę drugą porcję. :) 2009/01/25 18:58:40
Majanko, jakie one są śliczne! Bardzo apetycznie wyglądają. Wszyscy tak je zachwalają, że chyba też je niedługo zrobię:)
2009/01/26 08:47:47
Jeszcze nigdy nie jadłam takich chlebowych paluszków. Ślicznie wyglądają.
2009/01/26 08:51:35
Tili kochana , nie wiem czy będę piekła co tydzien w weekendowej piekarni, zobacyzmy :)) Ciesze sie,ze moje wykonanie grissini Ci się spodobało. Dziękuję za ciepłe słowa i pozdrawiam serdecznie!:)
An-no dziękuję slicznie :))) Może też spróbujesz je upiec? Pozdrawiam. Atinko ja również się bardzo cieszę i dziękuję, ze wybrałaś ten przepis :)) Udało mi się zrobić kilka zdjęc w swietle dziennym, co mnie bardzo cieszy, bo te zdjęcia zupełnie inaczej wyglądają:)) Pozdrawiam cieplutko :) Olalala dziękuję slicznie :) Nie wiem,czy będę brała udział co tydzień w Weekendowej Piekarni, ale przyznam,ze to wspaniała zabawa :)) Vespertinee ciesze sie, ze Ci sie podoba:)) Dziękuję i mocno pozdrawiam:) Anno-Marto proszę , czestuj sie :) Pozdrówka :) Siostrawitaj kochana w poniedziałek :) Wczoraj już przy kompie nie siedziałam w ogóle. Cudną niedziele mieliśmy:)) Ciesze sie, ze piekłyśmy razem :) Zaraz obejrzę sobie Twoje grissini. :)) Całuski :** Asinek , dziękuję za miłe słowa, ciesze sie, ze moj blog Ci się podoba :) Zapraszam jak najczęściej i powodzenia w kuchni! :)) Kasia dziękuję, proszę częstuj się :) Pyszne są!:) Andziu, oj chce się, chce :)) Pozdrówka :) Miętówko cieszę się , pozdrówka :) Beo dziekuje slicznie, tak mi miło bardzo :))) Niguś dziękuję kochana :))) Pozdrówki ciepłe :) Gudeli dziękuję :)) W smaku sa super, polecam!:)) 2009/01/26 08:52:00
Anro ciesze sie,ze CI sie podobają, upiecz, sa naprawde super! :)
2009/01/26 11:11:41
Kachno dziękuję Ci pięknie :))) Pozdrówka:)
Agatko witam cieplutko i zyczę spokojnej naukI :)))) Buźka :* 2009/01/26 11:35:05
Wspaniałe te grissini. Chyba też nie dałabym nasion kopru.
Pozdrawiam serdecznie! 2009/01/26 12:49:05
Droga majanko :)) mam pytanie z zupełnie innej beczki :)))
czy posiadasz jakis przepis na deser, który jest slodko-kwaśny? :) pozdrawiam ;)) 2009/01/26 12:57:14
Alicjodziękuję pięknie :)Ja bym może i dała, ale nie miałam :) Pozdrówka.
Olciaky dziękuję slicznie :)) Iperelko , witaj, w tej chwili przychodzi mi do głowy tylko pleśniak :) Jest w kategorii - przekładańce. Pozdrówka ciepłe :) 2009/01/26 13:08:00
A tak mi się przypomniało a propos Andrzejowej jajecznicy z makiem... - grissini z kawiorem hyhy ;)))
2009/01/26 13:12:56
Siostra hy hy hy ;)) Raczej bym nie przełknęła hi hi hi ;))))Buziaczki poniedziałkowo-słoneczne :**
Gość: tattet, cpc1-oldh2-0-0-cust905.manc.cable.ntl.com
2009/01/26 13:19:15
Majano...cuda, prawdziwe cuda! Tak sie ciesze, ze w koncu do nas dolaczylas i mam nadzieje, ze to nie tylko ten jeden raz...
2009/01/26 14:05:27
Tatter dziękuję slicznie :)) Bardzo się cieszę, że udało mi się dołączyć do wspólnego pieczenia :)) Ja równiez mam nadzieje, ze to nie jeden raz :) Pozdrawiam Cie serdecznie :)))
2009/01/26 19:50:12
śliczne paluchy i pięknie im w zielonej kokardce ;) pozdrawiam sedecznie
2009/01/26 20:39:00
Grissini, wszędzie je widzę hi hi. Od czasu do czasu również się nimi zajadam, ale zawsze kupnymi. :) Piękne Twoje grissini, poproszę z maczkiem, bo tych u mnie nie ma. :)))
Pozdrawiam ciepło! 2009/01/26 21:52:53
Majanko, jakie śliczne fotki :) Po prostu rewelacja :) Grissini jeszcze nigdy nie jadłam i jestem bardzo ciekawa ich smaku :) Zwłaszcza, ze pochodzą z Włoch ;) Pozdrawiam cieplutko :)
2009/01/26 22:39:19
Natalko dziękuję slicznie :)) Są przepyszne, polecam bardzo! :)) Buziole :*
Anecik ciesze sie bardzo :)) A rzeczywiście z tą kokardką jakoś im do twarzy ;)) Pozdraiwam :) Notme tak bardzo CI zazdroszczę zajadania się grissini w pięknej Itali..ach... :))) Ciesze sie,ze moje paluszki Ci sie spodobały, bardzo mi miło :) Chętnie wysłałąbym Ci makowego,ale już nie ma ;)) Pozdrówka cieplutkie. Wedelko dziekuje slicznie :))) Ależ mi miło, naprawdę:) Tyle ciepłych słow... dziękuję:)) Ja też byłam ciekawa ,jak mi wyjdą, jak beda smakować i stwierdzam,ze są pyszne !:)) Pozdrówka.
Gość: Krokodyl, aapu130.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/01/28 19:00:41
Majanko, ja nawet nie zobaczyłam, że Ty się tak napracowałaś. Ślicznie Ci wyszły. :-) A ja niedawno, tuż przed weekendem czytałam o tym jak powstały grissini. Królowi we Włoszech smutno było z powodu syna, który był strasznym niejadkiem, a pieczywa wręcz nie tknął i zlecił, by piekarz coś wymyślił, jakąś recepturę, która przełamie wstręt syna do chleba. Ten piekarz wymyslił, ze zrobi bułeczki prawie pozbawione miąższu, które długo się wypieka, przez co sa łatwiej strawne i jego grissini zachwyciło innych piekarzy, a czy tego syna, to niewiadomo. ;-))) A potem widziałam je w wielu blogach, no i z tego wszystkiego przyśniły mi się. :-))
2009/01/28 23:27:19
Krokodylku, tak się cieszę, ze Ci się podobają moje grissini. Dziękuje za słowa uznania, tak mi miło bardzo :)) Ja też czytałam tę historię o powstaniu grissini. Spodobała mi się :)) Pozdrawiam Cię cieplutko.
Zołziku i naprawdę pyszne :))) Pozdrówka.
Gość: Krokodyl, aaqp17.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/01/29 22:25:02
fajna ta historia ;-))) Pozdrawiam :-)))
|
![]() ![]() ![]() ![]() |